Aaron był rybakiem, mieszkającym na brzegu rzeki. Wracając do domu pewnego wieczoru, z półprzymkniętymi oczami, po całym dniu ciężkiej pracy, marzył o tym co by robił gdyby był bogaty. Gdy tak szedł, jego stopa uderzyła o skórzany woreczek wypełniony czymś co wydało mu się być małymi kamyczkami. Podniósł woreczek, nie za bardzo zastanawiając się co robi i zaczął wyrzucać po kolei drobinki do wody. ?Gdy będę bogatym człowiekiem,? powiedział sobie, ?będę miał wielki dom?. I wyrzucił kolejny kamyczek do rzeki. Wyrzucił następny i znowu sobie myśli, ?Moja żona i ja będziemy mieli służących, mnóstwo świetnego jedzenia i wiele fajnych rzeczy?. I tak sobie szedł do momentu gdy został mu w dłoni tylko jeden kamień. Gdy Aaron trzymał go w dłoni, promień światła zatańczył w nim wzbudzając iskierkę. Rybak zdał sobie sprawę, że trzyma w ręku drogocenny minerał. Wyrzucał wszystkie te prawdziwe skarby które miał w dłoni, marząc o wszystkich wymyślonych bogactwach przyszłości?.
Ta opowieść symbolizuje sytuację wielu ludzi. Często marzą oni o sławie i bogactwie, zapominając o skarbach jakie są w zasięgu ręki każdego dnia. Warto zacząć się cieszyć tym co się ma na co dzień, gdyż w procesie osiągania celów ważniejsze jest to kim się stajemy niż to co osiągamy…


« »