"Amor tollit timorem"...
Miłość usuwa strach...
Wergiliusz

Pewnemu chłopcu śniło się, że wszedł do ogromnego sklepu, w którym za ladą stał anioł.
– Co tutaj sprzedajecie? – zapytał chłopiec.
– Wszystko, czego pan sobie życzy – odparł uprzejmie anioł.
Chłopiec zaczął wymieniać:
– Chciałbym zakończenia wszystkich wojen na całym świecie, więcej sprawiedliwości dla wykorzystywanych, tolerancji i życzliwości dla obcych, więcej miłości w rodzinach, pracy dla bezrobotnych, głębszego poczucia wspólnoty w Kościele i… i…
Anioł przerwał:
– Przykro mi, proszę pana, ale widocznie źle mnie pan zrozumiał. My nie sprzedajemy owoców, lecz jedynie nasiona…


Maksyma Warta Przemyślenia...
Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi...
- Anonim...

« »