"Alienis delectari malis – voluptas inhumana"...
Cieszyć się z cudzego nieszczęścia to radość nieludzka...
Autor Mi Nieznany

Piekło

 

 

 

Synonimy:    Piekło, Ereb, Tartar…..
Antonimy:      Niebo, Raj….

 

 

 

Dotychczas Proponowane Znaczenie snu…

Widzieć –   burzliwy krótki romans…
Wkroczyć do niego –   duże problemy u samej podstawy…
Palić się w –   Twoje problemy zjadają cię od środka…
Wyzwolić się –   uciekniesz spod noża losu…
Uciec z –   pozbędziesz się dużych kłopotów…

 

 

Wskazówka Do Prawidłowego Odczytania Snu?.

Piekło w sennej rzeczywistości jest alegorią duszy zagubionej w chaosie. Często w snach jako symbol alchemicznej przemiany Calccinatio, podczas której wypalone zostają nieczystości. Według mitów piekło powstało po tym jak w wyniku Buntu Lucyfera w Niebie został on strącony z niego robiąc dziurę w Ziemi. Ma ono kształt gigantycznego, składającego się z dziewięciu kręgów stożka zwężającego się ku dołowi, na każdym kręgu piekielnym osadzeni są coraz więksi grzesznicy, a na samym dnie jest Lucyfer zdrajca Boga. W jego trzech paszczach pokutują najwięksi zdrajcy ludzkości: Judasz, który zdradził swego nauczyciela za 30 srebrników i wydał go wysłannikom, Brutus i Kasjusz. Im bliżej środka – tym głębiej – tym grzechy są coraz cięższe, a kary coraz sroższe, adekwatnie do wielkości popełnionych grzechów. Dusze ludzi znajdujący się w Piekle w odróżnieniu od tych znajdujących się w Czyśćcu nie okazały skruchy, posiadają wiedzę o przeszłości i przyszłości, ale nie o teraźniejszości. Oznacza to, że kiedy świat skończy się a oni przestana istnieć.  W sennym piekle palimy się w własnym ogniu swoich wad, namiętności i nieczystości z którymi się dotychczas nie uporaliśmy……, Ogień nasze duszy który nie wydziela światła ani ciepła dlatego w piekle panuje ziąb, od którego nie ma ucieczki póki nie nastąpi kres naszej drogi i nie nastąpi pełna przemiana naszej istoty…..

Geneza Powstania Opisu Snu
Źródła Internetowe oraz?

Maksyma Warta Przemyślenia...
Ambicją sięgamy wyżej nieba, ale los nasz jest cieńszy od papieru...
- Anonim...

« »