"Amantes amentes"...
Zakochani są jak szaleńcy...
Plautus

Boski Plan?

 

 

 

 

Wielki mistrz duchowy mówi do swojego najlepszego ucznia..,
– ?już niedługo odejdę i ty zajmiesz moje miejsce. Tylko pamiętaj byś w żadne sprawy ludzi się nie wtrącał i przyjmij to jako moją ostatnią lekcję a moje słowa jako wole umierającego starca?. Już wkrótce mistrz dokonał swojego żywota a jego miejsce zajął uczeń. Przeminęło wiele lat a nowy mistrz stał się prawdziwym mędrcem podróżującym samotnie po wielu rożnych krajach pomny słów swojego mistrza nie angażował się w nic i nigdzie. Jednak dzień jego próby jeszcze nie nadszedł. Pewnego dnia przechodząc brzegiem jeziora usłyszał wołanie o pomoc, zobaczył tonące dziecko, nie zastanowił się nawet przez chwile wyciągnął je z wody, nie oddychało więc przywrócił mu oddech, marzło więc zaniósł je z troska do domu i zrobił to wszystko bez jednego słowa a i bez żadnych wątpliwości w sercu. Jedynie wychodząc bez zbędnej zwłoki zadał pytanie ?jak nazywa się ten chłopiec któremu uratowałem życie.., Adolf Hitler, padła równie prosta i krótka odpowiedź?

Z tego krótkiego nad wyraz obrazowego opowiadania płynie wiele morałów i dla zwykłych ludzi i dla najbardziej nawet świętobliwych oświeconych. Jeden z nich jest jednak dominujący; nawet najmądrzejszy człowiek nie wie nieraz komu pomaga i w czym bierze udział, intencje mogą być nad wyraz szlachetne ale już skutki nie, nasze działania w ?dobrej wierze? utrzymane.., są ważne dla nas.., ale dla świata i Boskiego planu już niekoniecznie.., Patrząc z głębsze perspektywy ważne są skutki naszych decyzji. Tylko dla ludzkiej istoty liczy się zgodność postępowania ze swoją prawdziwa naturą, bez względu na konsekwencje aż do czasu kiedy będzie w stanie pozwolić sprawą dziać się według ich naturalnego porządku w zaufaniu do Boga i bez obciążania swojego wnętrza. W tym kontekście prawdziwą wiedzę ma tylko Bóg i tylko on może ułożyć wszechstronny plan w którym każda istota ma przydzieloną najlepszą możliwą dla niej opcje istnienia. Jednak punkt widzenia trzeba rozpatrywać z osobistego poziomu każdej istoty.
Z punktu widzenia oświeconej istoty mieszanie się w sprawy ludzkie nawet wtedy gdy chodzi o życie i to te najbardziej bezbronne jakim jest życie dziecka jest niedopuszczalne. Jest to zaprzeczenie wszystkiemu w co powinna wierzyć uduchowiona istota, zaprzecza wierze w życie wieczne, zaprzecza wierze w ponowne narodziny ale przede wszystkim zaprzecza wierze w nieomylność Boskiej istoty. To najcięższa lekcja jaką mamy do pobrania, bez niej nie ma prawdziwego oświecenia przy czym sama wiedza nie wystarcza, trzeba ją wielokrotnie sprawdzić w życiu. Bóg Który Jest nie ingeruje w nasze sprawy, my sami robimy to za niego. Człowiek ma prawo do życia i podejmowania swoich decyzji ale za skutek własnych błędów lub zaniedbań ma prawo do śmierci, nigdy do końca nie jest wiadomo komu ?bardzo!? się jakieś nieszczęście przysłuży. Natomiast dla oświeconego powinno być jasne że nie jest już zwykłym człowiekiem, nie podlega wszystkim tym samym prawom jakie ustanowił ?sobie? gatunek ludzki i nie powinien w zamian za to zmieniać Boski plan który jest o wiele głębszy niż on jest w stanie go pojąć. I wcale nie trzeba pojąć wszelkich implikacji wydarzeń w bliskiej czy dalekiej przyszłości by ufać bezgranicznie Bogu pozostawiając sprawą ich naturalny bieg. Oświecenie nie są istotami doskonałymi. Ba!, dopiero zaczynają rozumieć jak daleka jeszcze droga przed nimi. Ba!, (to już drugie Ba!!!)do niektórych zaczyna docierać że w Boskim planie zajmują miejsce pomiędzy zerówką a pierwszą klasą a nauka nigdy się nie kończy tak jak dla prawdziwego lekarza, prawdziwego psychiatry czy prawdziwego naukowca?

?Nigdy nie zapominaj, że wszystko, co Hitler uczynił w Niemczech, było legalne??
Martin Luther King

Autor: Marek Kopacz


Maksyma Warta Przemyślenia...
Za krzywdę płać sprawiedliwością, łaskę opłacaj łaską...
- Anonim...

« »